czwartek, 17 sierpnia 2017

A.Ziemiański - TOY WARS

Już jutro premiera nowego wydania książki Andrzeja Ziemiańskiego pt.: TOY WARS.
Reaktywacja mistrza efektownej fantastyki – jednego z najważniejszych autorów polskiej Fantastyki – koncentrat zawrotnego tempa, intrygujących fabuł, zaskakujących zwrotów akcji i koszarowego dowcipu.  
Jego książki, jeszcze przed premierą kolejnych tomów, osiągają szczyty list bestsellerów. A seria Achaja, która ma za sobą już 15 wydań, jest niewątpliwie kultową serią polskiej literatury.

Nowości Wydawnictwa Święty Wojciech

Święta Teresa z Lisieux
Książeczka  do opowiadania i kolorowania
Autorka: Florence Prémont
Ilustracje: Brunor
210 x 210 mm, 36 stron, oprawa miękka, ISBN 978-83-8065-097-8
Cena 10,00 zł
Bóg wzywa nas, byśmy Mu ufali i byli jak dzieci. Święta Teresa z Lisieux odpowiedziała na to wezwanie całym swoim życiem. Ten album zachęca
małych czytelników, by byli pokorni i odważni zarazem – tak jak „Mała Tereska”, którą Pius X nazwał „największą świętą naszych czasów”, a Jan
Paweł II ogłosił doktorem Kościoła.
Książeczka o św. Teresie jest przeznaczona dla dzieci w wieku 6-9 lat.
Dzięki tej książeczce:
- w przyjazny sposób zapoznasz swoje dziecko z biografią Świętej Teresy z Lisieux
- nauczysz dziecko prostej modlitwy do świętej
- opowiadania, kolorowanki, zabawy i  modlitwy zawarte w tym albumie pomogą włączyć duchowość Teresy do swojego życia
- poprzez zadania plastyczne rozwiniesz percepcję i zdolności manualne dziecka 
 Msza Święta. Książeczka z naklejkami
Ilustracje: Eléonore Della-Malva
220 x 200 mm, 12 stron, oprawa miękka, ISBN 978-83-8065-094-7
Cena 9,90 zł
Twoje dziecko pyta cię o Msze Świętą? Koniecznie przeczytaj z nim te książkę! W pięknych ilustracjach i prostych słowach pokazuje ona dzieciom cały przebieg Mszy Świętej. A mały czytelnik może uzupełnić obrazki dołączonymi do książki naklejkami. 
Publikacja przeznaczona jest dla dzieci od lat 3.
Dzięki tej książeczce:
- łagodnie wprowadzisz dziecko w świat wiary
- wytłumaczysz dziecku najważniejsze elementy Mszy Świętej
- naklejki pomogą zapamiętać ważne informacje

Konrad T. Lewandowski "Szatan i spółka" - cytaty

„Różne rzeczy są trudne, ale najtrudniejsza z nich to powstrzymać młodego człowieka, który chce, aby świat był bardziej sprawiedliwy”.
„Awansują ludzie niekompetentni, ponieważ ci naprawdę utalentowani byliby potem konkurencją i zagrożeniem dla zwierzchników, którzy ich awansowali. Nie liczą się więc kompetencje, tylko posłuszeństwo i lojalność. Dlatego ameby rządzą pasikonikami…”.
„-Przepraszam bardzo, panno Ewuniu, nie chciałem urazić. Po prostu my, starzy ludzie, tak mamy, że się więcej zastanawiamy ad konsekwencjami przeróżnych działań.
-I może właśnie dlatego potrzebne są nowe pokolenia! – odparł zuchwale Adaś – Bo czasem trzeba zrobić coś z przekonaniem, z a nie z zastanowieniem…”.

Jack Goody "Kapitalizm i nowoczesność. Chiny, Wielkie Rozwidlenie a narodziny Zachodu"

Jack Goody, Kapitalizm i nowoczesność. Chiny, Wielkie Rozwidlenie a narodziny Zachodu, przeł. Mariusz Turowski, Warszawa 2006, s. 93-124.
Źródła przewagi Europy nad innymi częściami świata w XVI wieku widziano w rewolucji przemysłowej i militarne (broń, żagle). Wiele wynalazków było jednak zapożyczonych ze Wschodu i jedynie udoskonalonych (proch, kompas), dzięki czemu można stwierdzić, że Wschód przyczynił się do rozwoju Zachodu. Za przyczynę rozwoju jest też wskazywany kapitalizm: przemysłowy i handlowy. Pierwszy trwał w szesnastym wieku, natomiast drugi w osiemnastym. Zdaniem Webera do zmian gospodarczych doszło pod wpływem renesansowych reformacji, zreformowania religii.
Do rozwoju przyczynił się również do złóż szlachetnych metali w Amerykach. Inny źródło rozwoju widzą we współpracy między naukowcami. Niektórzy w protestantyzmie widzą przyczyną rozwoju naukowego. Reformy w kościele przyczyniły się do wzrostu wolności intelektualnej. Stosowanie druku pomagało szybciej rozprzestrzeniać wiedzę.
Zazwyczaj w historii ludzkości przekazywaniem wiedzy zajmowali się kapłani, ponieważ była ona ściśle związana z religijnym spojrzeniem na świat. Jedynie w Chinach i Grecji związek ten był dość luźny. W judaizmie kształcenie miało na celu umacnianie wiary. Podobną postawę przyjął islam.
W wielu religiach ceniono też naukę przez słuchanie mistrza, a nie z jego ksiąg, co miało być dowodem na zgłębienie nauki przez mistrza. W szkołach nie ograniczano się jedynie do religijnego nauczania.
Odejście od kościoła pozwoliło Europie na swobodne poznawanie świata bez liczenia się z autorytetem papieża.
Niektórzy jako źródło narodzin kapitalizmu chcieli widzieć indywidualizm, który już wcześniej narodził się w Chinach i nie przyczynił się do rozwoju gospodarczego. Podobnie było z purytańską dyscypliną obecną w innych kulturach. Wydaje się, że przyczyna narodzin kapitalizmu jest lokalna lojalność wobec władców.
Niektórzy rozwój Europy chcą widzieć w jej poszerzeniu (podbój Ameryk). Ważnym czynnikiem było początek stosowania kredytów, weksli powstałych w Chinach.
Wiele tez wobec Europy jest jednak błędna ze względu na jednostronna ocenę i postrzeganie kultury europejskiej jako kultury zachodnioeuropejskiej. Naukowcy często chcą widzieć źródła dobrego w Europie, a złego - poza nią. Przeciwnicy europocentryzmu uważają, że państwa europejskie rozwijały się wyłącznie przez mordy, grabieże. Upadek Afryki widziany jest często jako rezultat niewolnictwa, które przyczyniło się do zmniejszenia liczby ludności. Afryka jednak już wcześniej pozostawała sporo za technologiami euroazjatyckimi, które w Europie przyczyniły się do znacznego wzrostu plonów.
Uczeni próbują wyjaśnić zacofanie Afryki niesprzyjającymi warunkami geograficznymi, które hamowały rozwój gospodarki rolnej, a później kapitalizmu. Brak było również tak ważnych instytucji szkolnictwa, które przyczyniły się do rozprzestrzenienie wiedzy i umiejętności w Europie.

Krytyczny racjonalizm Poppera


1. O Popperze
Angielski filozof, austriackiego pochodzenia, Karl Raimund Popper był z pewnością jednym z najwybitniejszych współczesnych filozofów, nie tylko w zakresie filozofii nauki, w obrębie której najczęściej podkreśla się wielkie znaczenie Poppera, ale także w dziedzinie nauk społecznych.
Mimo że jego poglądy kształtowały się pod wpływem dwóch kierunków filozoficznych, wyspecjalizowanych właśnie w zakresie filozofii nauki, tj. angielskiej filozofii analitycznej i kontynentalnego neopozytywizmu, nie można ich ani kwalifikować do żadnej z tych orientacji ani ograniczać tylko do filozofii nauki. Popper odnosił się krytycznie zarówno do filozofii analitycznej, jak i do poglądów głoszonych przez przedstawicieli Koła Wiedeńskiego. Stosowane najczęściej nazwy na określenie poglądów filozoficznych Poppera jak: dedukcjonizm, hipotetyzm, falsyfikacjonizm czy fallibilizm (od fallo - przywieść do upadku) są zbyt wąsko zakrojone, ponieważ ujmują one tylko tę ich część, która należy do filozofii nauki. Najbardziej sensowną nazwą, obejmującą także koncepcje Poppera, które odnosiły się do społeczeństwa i całej sfery humanistyki jest nazwa „krytyczny racjonalizm”.
Popper żył w latach 1902-94. Urodził się w Wiedniu i na uniwersytecie w Wiedniu ukończył studia. Doktoryzował się w zakresie psychologii, lecz po doktoracie porzucił psychologię na rzecz filozofii. Dość wcześnie nawiązał kontakty naukowe z Kołem Wiedeńskim, którego poglądy na naukę, oczyszczoną z metafizyki i filozofię, zredukowaną do logicznej analizy języka nauk szczegółowych, były w ówczesnym środowisku wiedeńskim prawdziwą rewelacją i stamtąd promieniowały na inne ośrodki naukowe w Europie. Jednak Popper formalnie nie należał do Koła Wiedeńskiego ani nie podzielał różnych szczegółowych tez na temat nauki i filozofii, które głosili uczestniczy seminarium Schlicka. Poppera łączyła z grupą Schlicka pewna wspólnota zainteresowań odnośnie ideałów poznania naukowego, w tym poglądy na rolę nauki w życiu społeczeństwa. Między innymi takim wspólnym poglądem Poppera i neopozytywistów było przekonanie o tym, iż upowszechnienie reguł myślenia naukowego na inne sfery życia ludzi przyczyniłoby się do zaniku wielu sporów, którym nie da się przypisać naukowego sensu a które często są źródłem nietolerancji i prześladowań. Tym niemniej pierwsze prace filozoficzne Poppera, np. wydana w 1934 r. książka pt. „Logik der Forschung”, mimo iż pozostawały w wyraźnym związku z problematyką rozwijaną przez członków Koła Wiedeńskiego, zawierały głównie krytykę idei neopozytywistycznych.
W 1936 r. Popper przesiedlił się z Wiednia do Londynu, skąd po 9 miesiącach przyjął zaproszenie do wyjazdu do Nowej Zelandii, gdzie przebywał do końca 1945 roku. Po zakończeniu II wojny światowej, zdecydował się powrócić na stałe do Anglii; zamieszkał w Londynie i do emerytury był profesorem logiki i metodologii nauk w London School of Economics. Z wielu prac, które Popper napisał, największe znaczenie posiadają trzy książki: (a) wymieniana już Logik der Forschung (Logika odkrycia naukowego), (b) The Open Society and its Enemies (Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie), (c) The Poverty of Historicism (Nędza historycyzmu).
2. Epistemologia bez podmiotu i koncepcja trzech światów
Popper uważał, że zadaniem filozofii nie jest, jak tego chcieli przedstawiciele neopozytywizmu i angielskiej filozofii analitycznej, analiza języka nauki lub analiza języka potocznego, lecz za najważniejsze zadanie filozofii uważał odpowiedź na pytanie: w jaki sposób powstaje i rozwija się nasza wiedza o świecie? Odpowiedź na to pytanie wymaga wyjaśnienia logiki odkrycia naukowego, co Popper rozumiał jako określenie i wyjaśnienie metod stosowanych w naukach empirycznych. Z kolei odpowiadając na pytania o metody, warunki i źródła rozwoju wiedzy, Popper programowo eliminował ze swych rozważań wszelkie dociekania nad historią, socjologią i psychologią wiedzy. Czyniąc to, nade wszystko postulował ścisłe rozgraniczenie badań nad tzw. „kontekstem odkrycia” od badań nad tzw. „kontekstem uzasadnienia” i odmawiał poznawczego znaczenia wszystkiemu, co wiąże się z „kontekstem odkrycia”. Zdaniem Poppera, z punktu widzenia rozwoju wiedzy nie ma żadnego znaczenia, kto kiedy i w jakich okolicznościach dokonał jakiegoś odkrycia naukowego. Na przykład dla rozwoju fizyki nie posiadało najmniejszego znaczenia to, że Newton - jak głosi legenda - wpadł na pomysł prawa grawitacji uderzony w głowę spadającym z drzewa jabłkiem albo to, że Archimedes - zgodnie z inną legendą - wpadł na pomysł prawa wyporności ciał podczas kąpieli w wannie napełnionej wodą. W rozwoju nauki liczy się tylko to, w jaki sposób dany wynalazek, teoria naukowa, hipoteza czy prawo nauki zostały uzasadnione oraz to, czy przedstawione uzasadnienia oparły się wielokrotnym próbom ich obalenia. Dlatego w metodologii krytycznego racjonalizmu, którą głosił Popper, najważniejsze znaczenie miało to, jak licznym i jak surowym próbom falsyfikacji poddaje się wysuwane hipotezy i teorie naukowe. Popper jako autor „Logiki odkrycia naukowego” nazwał swoją koncepcję, akcentującą pozytywne znaczenie wyłącznie „kontekstu uzasadnienia”, „epistemologią bez podmiotu poznającego”. W ramach tej koncepcji uważał, że z filozofii nauki należy wyeliminować, ponieważ nie jest to do niczego potrzebne, zajmowanie się czynnościami poznawczymi uczonych, różnymi uwarunkowaniami procedur badawczych, wszelkiego rodzaju osobistymi doświadczeniami i przeżyciami ludzi jako podmiotów poznania. W uznawanym przez Poppera modelu rozwoju wiedzy, liczy się tylko rozwój obiektywnego świata idei, czyli - mówiąc inaczej - pozytywne znaczenie posiadają jedynie zobiektywizowane wytwory nauki, będące rezultatami czynności i procedur badawczych ludzi, którzy tę wiedzę tworzą. Na rozwój wiedzy należy patrzeć wyłącznie jako na proces autonomiczny, wolny od wszelkich uwarunkowań o charakterze pozalogicznym. Tylko w ten sposób da się obronić racjonalny charakter nauki, eliminujący błędy psychologizmu i subiektywizmu.
Popperowska filozofia nauki, ograniczająca racjonalną analizę rozwoju wiedzy do „kontekstu uzasadnienia” i nie uwzględniająca roli poznającego podmiotu, znalazła swoje dalsze rozwinięcie w późniejszej koncepcji „trzech światów”, którą Popper przedstawił w wydanej w 1972 r. książce pt. „Objective Knowledge” („Wiedza obiektywna”, wyd. pol. 1992 r.). Koncepcja ta wzbudziła duże zainteresowanie we współczesnej filozofii nauki, w tym także wywołała uwagi krytyczne. Zdaniem Poppera, w analizie procesu rozwoju wiedzy o rzeczywistości winniśmy rozróżniać trzy odrębne sfery, które zostały przez niego nazwane „trzema światami”. Pierwszym z tych światów jest świat materialnych przedmiotów, czyli jest to całokształt stanów i obiektów, które są punktem wyjścia i przedmiotem procesu poznawczego. Drugim światem jest całokształt podmiotowych czynności o charakterze psychicznym i subiektywnym, jak np. wrażenia zmysłowe, uczucia, różne skojarzenia i subiektywne przekonania, które składają się na przeżycia ludzi badających przedmioty poznania ujęte, w kategorii świata pierwszego. I wreszcie trzeci (najważniejszy) z wyróżnionych przez Poppera światów jest światem zobiektywizowanych wytworów wszystkich podmiotowych czynności psychicznych, które obejmuje pojęcie drugiego świata. Trzeci świat - to świat naukowych teorii i hipotez; na trzeci świat składają się zarówno wyrażone w języku pojęcia i prawa nauki jak i wszelkie wytwory kultury. Popper określał swój trzeci świat jako „świat obiektywnych treści myśli, zwłaszcza myśli naukowych i poetycznych, i dzieł sztuki oraz jako „zawartość czasopism, książek i bibliotek”. Elementy trzeciego świata, będąc wytworem ludzi, stają się wobec swych twórców niezależne; żyją własnym życiem i podlegają własnej ewolucji. Z istniejących już teorii naukowych lub innych dzieł, wyłaniają się nowe, przez nikogo nie przewidziane problemy, które nie są przez kogokolwiek wymyślone lub uświadomione, lecz zostają tylko podjęte. Na ich podstawie powstają nowe teorie i nowe dzieła. Trzeci świat Poppera był w pewnym sensie światem ponadludzkim, wykazującym pewne podobieństwo do świata idei u Platona lub do pojęcia ducha obiektywnego u Hegla. Dla Poppera trzeci świat w postaci wiedzy obiektywnej, był jedyną sferą z życia nauki, która jest warta zainteresowania ze strony filozofii nauki. Popper czynił zarzuty innym filozofom nauki, że często nie potrafili uniknąć subiektywizmu i irracjonalizmu, ponieważ przywiązywali nazbyt dużą wagę do drugiego świata, zamiast koncentrować całą uwagę na świecie trzecim.
3. Antyindukcjonizm i metoda hipotetyczno-dedukcyjna
Poglądy Poppera na zagadnienie mechanizmu rozwoju poznania naukowego koncentrowały się przede wszystkim na kwestii wypracowania odpowiedniej metody, która zapewni rozwój wiedzy obiektywnej. W tej sprawie Popper odrzucał empirystyczną metodologię, opartą na metodzie indukcji, a na to miejsce proponował własną metodologię, której istotą była metoda nazwana metodą „hipotetyczno-dedukcyjną”. Zanegowana przez Poppera postawa indukcjonizmu dopuszczała możliwość uznawania hipotez i teorii naukowych wyłącznie na podstawie wnioskowania indukcyjnego, w którym przesłankami są zdania jednostkowe, opisujące wyniki przeprowadzonych obserwacji i eksperymentów. Wnioskowanie indukcyjne przebiega według schematu „od szczegółu do ogółu” i tym się charakteryzuje, że wyprowadzonym w ten sposób wnioskom nie zapewnia logicznej niezawodności. W metodologii, którą postulował Popper nie było miejsca na indukcję, ponieważ w tym przypadku uznawanie hipotez i teorii naukowych nie dokonuje się na drodze uogólniania obserwacji powtarzalności zjawisk.
Popper uważał, że hipotezy wyprzedzają doświadczenie i są rezultatem różnorakich inwencji badaczy, których nie da się ująć w żadne logiczne lub metodyczne reguły. Mogą one być rezultatem najrozmaitszych okoliczności i przypadków, których nie można z góry przewidzieć ani w sposób racjonalny wyjaśnić. Należą one do „kontekstu odkrycia”, który znajduje się poza sferą racjonalnych dociekań. Postęp w nauce polega na wysuwaniu śmiałych, obejmujących szeroki zakres faktów oraz ryzykownych hipotez, które następnie są poddawane surowym i wielokrotnym próbom ich obalenia (kryterium falsyfikacji). Jak długo hipoteza wychodzi zwycięsko z tych prób, jak długo broni się przed najsurowszymi testami, jakie jesteśmy w stanie zaplanować celem jej obalenia, tak długo jest ona uznawana. Jeżeli zdarzy się, że jakaś próba powiedzie się, wtedy dana hipoteza jest odrzucana a na jej miejsce przyjmuje się inną hipotezę i procedura testowania zaczyna się od nowa. Im więcej surowych i nieskutecznych co do wyników prób zostanie przeprowadzonych, tym dana hipoteza czy teoria naukowa jest lepiej uzasadniona a jej prawdziwość bardziej prawdopodobna (wartości prawdy absolutnej nie osiąga nigdy). W forsowanej przez Poppera procedurze wysuwania i testowania naukowych hipotez, którą on zresztą uważał za de facto stosowaną w nauce, zastosowanie znajduje wnioskowanie dedukcyjne. W metodzie hipotetyczno-dedukcyjnej Poppera udział wnioskowania dedukcyjnego jest taki, że z twierdzeń ogólnych, którymi są przyjmowane na próbę hipotezy naukowe, wyprowadza się logiczne konsekwencje w postaci zdań szczegółowych, a następnie te zdania szczegółowe konfrontuje się z wynikami obserwacji i eksperymentów. Istotą falsyfikacjonizmu Poppera była dyrektywa, polegająca na wyprowadzaniu z ogólnych hipotez takich szczegółowych konsekwencji, co do których spodziewamy się, iż okażą się one niezgodne z wynikami doświadczenia i tym samym pozwolą zdemaskować wysuniętą hipotezę jako fałszywą. Popper uważał, że racjonalna postawa w nauce nie polega na poszukiwaniu faktów potwierdzających nasze przypuszczenia, hipotezy i teorie - takie bowiem nie trudno jest zawsze znaleźć - lecz na odwoływaniu się do faktów, które - gdyby zaszły - zmusiłyby nas do porzucenia naszych teorii. W odróżnieniu od przedstawicieli Koła Wiedeńskiego, dla których konieczną cechą nauki miała być weryfikowalność i potwierdzalność jej twierdzeń przez empiryczne fakty, Popper był zdania, że oznaką naukowej wartości hipotez, teorii, praw itp. jest ich wywrotność, tj. możliwość ujawnienia ich fałszu w obliczu niekwestionowanych faktów. Zgodnie z tym stanowiskiem, hipoteza posiada tym większa wartość naukową, im więcej faktów wyklucza, mówiąc inaczej - im więcej wskazuje faktów, które byłyby z nią sprzeczne, gdyby się potwierdziły. I odwrotnie, hipoteza lub teoria posiada tym mniejszą wartość naukową, im trudniej byłoby znaleźć jakieś fakty, które mogłyby ją obalić. Jako przykłady teorii, które nie spełniają kryterium naukowości, które są mało podatne na próby ich obalenia, Popper podawał psychoanalizę i marksizm. Uważał, że trudno byłoby znaleźć takie fakty empiryczne, których obie te teorie nie zdołałyby „oswoić” i w obliczu których ich zwolennicy byli by gotowi te teorie odrzucić.
4. Istota krytycznego racjonalizmu
Naukowy krytycyzm Poppera, którego podstawą była metoda falsyfikacji hipotez (kryterium wywrotności), miał według intencji swojego twórcy stanowić nie tylko mechanizm rozwoju wiedzy, ale również ów programowy krytycyzm miał pełnić rolę szerszego postulatu etycznego, czegoś w rodzaju kryterium intelektualnej uczciwości obejmującego nie tylko naukę, lecz także działalność społeczną i polityczną. W odniesieniu do nauki, tę intelektualno-etyczną zasadę Poppera można sformułować w następujący sposób: działaj raczej na rzecz eliminacji konkretnego fałszu aniżeli na rzecz osiągania absolutnej prawdy. Fałsz bowiem da się stwierdzić definitywnie, z prawdą zaś jest tak, że chociaż możemy ją niekiedy osiągnąć, nigdy nie możemy wiedzieć na pewno, czy ją rzeczywiście posiadamy.
Tę samą zasadę o charakterze intelektualno-etycznym Popper proponował w odniesieniu do poglądów oraz działalności społeczno-politycznej. Różnica między postawą krytycznego racjonalizmu w nauce i tą samą postawą zastosowaną do polityki polega jedynie na zamianie wartości prawdy, która jest domeną nauki, na wartość dobra, która jest - w każdym bądź razie powinna być - domeną polityki. Stanowisko Poppera względem praktyki politycznej trafnie charakteryzuje poniższy cytat z jego książki pt. „Conjectures and Refutations”: „Jeśli miałbym dać prostą formułę lub receptę na rozróżnienie pomiędzy tym, co określam jako dopuszczalne plany reformy społecznej a niedopuszczalnymi projektami utopii, to mógłbym tak powiedzieć: działaj raczej na rzecz eliminacji zła konkretnego, niż na rzecz realizacji abstrakcyjnego dobra. Nie zdążaj do zapewnienia szczęścia środkami politycznymi. Zdążaj raczej do eliminacji konkretnych cierpień. Ale nie próbuj realizować tych celów pośrednio, opracowując i wcielając w życie odległy ideał społeczeństwa, które byłoby całkowicie dobre... Nie pozwól, by twe marzenia o lepszym świecie odstręczały cię od żądań ludzi, którzy cierpią tu i teraz. Żadne pokolenie nie może być poświęcone dla dobra przyszłych pokoleń, na rzecz ideału szczęścia, który może nigdy nie zostanie zrealizowany. Ludzkie cierpienie jest najpilniejszym problemem racjonalnej polityki społecznej, natomiast szczęście takim problemem nie jest. Jest faktem, że drogą dyskusji nie jest tak trudno osiągnąć zgodę w kwestii, co jest najbardziej dotkliwym złem w naszym społeczeństwie, oraz jakie reformy są najpilniejsze... Z ideałem dobra rzecz się ma inaczej. Znamy go tylko z naszych marzeń oraz z marzeń proroków i poetów. Nie może on być dyskutowany, a tylko głoszony na progu świątyni.”
5. Pojęcie społeczeństwa otwartego i społeczeństwa zamkniętego
Rozwinięciem zasad krytycznego racjonalizmu Poppera w płaszczyźnie społeczno-historycznej oraz politycznej było znane i wysoko we współczesnym świecie cenione przeciwstawienie modelu społeczeństwa otwartego modelowi społeczeństwa zamkniętego w połączeniu z krytyką teoretycznej postawy, którą Popper nazwał „historycyzmem” i którą to postawę uznał za ideologiczną przesłankę i teoretyczną podbudowę dla społeczeństwa zamkniętego. Historyczne przejście od społeczeństwa zamkniętego do społeczeństwa otwartego Popper określił jako największą rewolucję, przez którą ludzkość przeszła od początku swego istnienia. Rewolucja ta bynajmniej nie została jeszcze doprowadzona do końca. Ale dokonany został pierwszy ważny krok ku społeczeństwu otwartemu i od tego kroku nie ma już możliwości odwrotu. Popper uważał, że tym pierwszym krokiem ku społeczeństwu otwartemu, dokonanym już w starożytnej Grecji, było oparcie się ludzi na rozumie i władzy krytycznego myślenia. Gdy chodzi o pojęcie społeczeństwa otwartego, to - zdaniem Poppera - ma ono dużo wspólnych cech z pojęciem demokracji, jednak zarówno w treści pojęcia demokracji jak i w znanych dotychczas jego historycznych przejawach znajdują się pewne elementy negatywne, od których społeczeństwo otwarte powinno być wolne. Przede wszystkim Popperowi chodziło o to, że demokracja jako „rządy ludu” posiada niebezpieczną tendencję do wyradzania się w formę tyranii, polegającą na ucisku mniejszości przez panującą większość oraz na podporządkowaniu jednostki woli ogółu, podczas gdy nieodłączną cechą społeczeństwa otwartego winno być poszanowanie praw najróżniejszych mniejszości i nieskończenie różnorodnych jednostek ludzkich. Istotą modelu społeczeństwa otwartego jest wolność polityczna dla wszystkich oraz rządy prawa. Oznacza to, że w społeczeństwie otwartym wszyscy ludzie będą wolni w granicach wyznaczonych przez prawo. Nie będzie zagrożeń ani dla wolności jednostek ani dla wolności grup mniejszościowych ze strony jakichkolwiek form tyranii, np. ze strony władzy politycznej, większości parlamentarnej, partii politycznych itp., ale z drugiej strony, wolność ta będzie regulowana przez prawo, które zapewniając wszystkim maksimum swobód, nie dopuści do tego, by realizacja wolności jednych ludzi, mogła prowadzić do konfliktu z realizacją wolności innych ludzi.
Następną cechą, którą Popper przypisywał społeczeństwu otwartemu była zasada poszanowania indywidualności. Realizacja tej zasady winna polegać na stworzeniu warunków umożliwiających wyzwolenie się jednostek spod wpływu przesądów i wszelkiego rodzaju autorytetów, zarówno osobowych jak i ideowych, oraz na przyznaniu jednostce wyłącznego prawa do kształtowania własnego życia, własnych poglądów i opinii na wszystkie sprawy, z którymi się spotyka w swym życiu.
Z zasadą poszanowanie indywidualności wiąże się następna zasada, charakteryzująca społeczeństwo otwarte, którą Popper nazwał zasadą indywidualnej odpowiedzialności jednostki za skutki własnych wyborów i decyzji. Zasada ta jest oczywista w świetle dwóch poprzednich zasad, którymi są zasada wolności i zasada poszanowania indywidualności.
Kolejnymi dwiema zasadami społeczeństwa otwartego są: zasada równości oraz prawo do awansu społecznego. Zasadę równości należy rozumieć jako równość szans wolnych indywiduów na drodze do osiągania wszelkiego rodzaju godności, zaszczytów, stanowisk, a także jednakowość szans w dostępie do różnych dóbr. Z kolei prawo do awansu społecznego winno być rozumiane jako prawo jednostki do wybijania się ponad inne jednostki włącznie z możliwością aspirowania przez jedną jednostkę do miejsca zajmowanego przez inną jednostkę.
Obok wyszczególnienia konkretnych cech i zasad charakteryzujących model społeczeństwa otwartego Popper wielokrotnie powtarzał, że najważniejszą ogólną cechą tego społeczeństwa przyszłości będzie pełne wyzwolenie i maksymalne uaktywnienie krytycznej władzy ludzi w powiązaniu z wiarą w nieograniczone możliwości ludzkiego rozumu, którego najważniejszym zadaniem zawsze pozostanie tropienie i eliminowanie konkretnych przypadków nieprawdy i moralnego zła. Swój ideał społeczeństwa otwartego Popper przedstawił wespół z modelem społeczeństwa zamkniętego, wychodząc przy tym z założenia, że w tym przypadku wcale nie chodzi tylko o model teoretyczny, ukazywany jedynie dla celów porównawczych, które służą podkreśleniu atrakcyjnych cech modelu społeczeństwa otwartego. Społeczeństwo zamknięte miało swoje konkretne historyczne kształty, w których istniało w przeszłości i w których istnieje nadal w czasach współczesnych, niekiedy realnie a niekiedy jako przedmiot reminiscencji i pragnień wielu ludzi i sił politycznych. Popper opisywał społeczeństwo zamknięte jako społeczeństwo pierwotne, kolektywne, plemienne, magiczne, którego najbardziej charakterystyczną cechą jest to, że za nic ma wszelkie prawa jednostki a wolność obywatelska i indywidualność nie są w nim żadnymi wartościami. Wartością jest natomiast dobro całości. Społeczeństwo zamknięte można porównać do organizmu oraz pozwala się ono opisywać w terminach tzw. organicystycznej lub biologistycznej teorii państwa. Społeczeństwo to funkcjonuje jako pewna całość o charakterze quasi-organizmu; przypomina stado lub plemię, którego członkowie są ze sobą powiązani więzami, mającymi charakter więzów biologicznych; do tych więzów należą: rzeczywiste powinowactwo między osobnikami, wspólny tryb życia, wspólna praca, wspólne zabawy, wspólne niebezpieczeństwa, wspólne tragedie itp. W społeczeństwie zamkniętym - i to jest aspekt, który jest dla wielu ludzi nadal kuszący - droga życia jego członków jest raz na zawsze wytyczona. Wyznaczają ją liczne tabus, czyli zakazy, oraz nie podlegające krytyce instytucje; wszystko to razem wzięte wyznacza każdej jednostce jej bieg życia od kołyski aż po grób. Jakby w zamian za brak wolności i poszanowania indywidualności społeczeństwo zamknięte oferuje swym członkom swoiste poczucie bezpieczeństwa, ład życiowy oraz pewność i stałość miejsca w hierarchii społecznej. Ze względu na te swoje aspekty, które dla wielu są wartościami, istnieją ciągle ludzie i ciągle pojawiają się ideologie, których celem jest zatrzymanie procesu transformacji i powrót do modelu społeczeństwa zamkniętego. Jednak zdaniem Poppera, odwrót od kierunku przemian, których celem jest realizacja modelu społeczeństwa otwartego jest niemożliwy, niezależnie od tego, że trzeba za to zapłacić pewną cenę (np. spadek poczucia bezpieczeństwa).
6. Krytyka historycyzmu i koncepcja inżynierii społecznej
Jednym z głównych celów dwóch najgłośniejszych książek Poppera, które ukazały się po drugiej wojnie światowej („Nędza historycyzmu” i „Społeczeństwo otwarte”), była krytyka pewnego sposobu filozoficznej interpretacji historii powszechnej, którą Popper nazwał „historycyzmem”, oraz krytyka wielu konkretnych poglądów filozoficznych, które ową postawę historycyzmu względem historii wyrażały i wzmacniały. Tę postawę Popper uważał za pozostającą w ścisłym związku z politycznym totalitaryzmem i w związku z tym był przekonany o tym, iż jest ona w dużym stopniu odpowiedzialna za największe nieszczęścia, jakie zdarzyły się w historii, nie wyłączając faszyzmu i komunizmu.
Na czym polega historycyzm jako pogląd na historię powszechną? Zdaniem autora „Nędzy historycyzmu”, należy odróżnić historycyzm od historyzmu. Historyzm jest znanym przynajmniej od czasów Oświecenia stanowiskiem filozoficzno-metodologicznym, polegającym na rozpatrywaniu zjawisk społeczno-kulturowych z uwzględnieniem ich powstania i rozwoju w konkretnym czasie historycznym. Dla odmiany, historycyzmem Popper nazywał takie podejście do nauk społeczno-historycznych, które opiera się na założeniu, że głównym celem tych nauk jest formułowanie prognoz historycznych oraz że cel ten może być osiągnięty poprzez wykrywanie różnych „rytmów”, „schematów”, „obiektywnych prawidłowości” lub „obiektywnych trendów”, które leżą u podstaw rozwoju historii powszechnej ludzkości. Podpadające pod określenie „historycyzm” filozofie historii interpretują przemiany zachodzące na arenie dziejów powszechnych jako skutki działania metafizycznych czynników w rodzaju: obiektywna idea, obiektywny duch, Bóg, prawa historii, Historia sama (pisana przez duże „H”) itp. Głównymi aktorami na scenie historii są „Wielkie Idee”, „Wielkie Narody”, „Przemożne prawa historii”, natomiast nie mają wpływu na historię jednostki ludzkie, którym zwolennicy historycyzmu z reguły przypisywali rolę biernych narzędzi. Celem interpretacji historii ze strony historycystów było zawsze odkrycie obiektywnego „rytmu”, obiektywnej „tendencji” czy obiektywnego „celu”, który kieruje losami świata i ludzi. Tego typu interpretacje pozwalają przewidywać przyszłe wydarzenia i tym samym mogą służyć działalności praktyczno-politycznej różnych partii i sił.
Popper uważał, że historycyzm jest „marną” metodą, która nie posiada naukowego sensu i nie przynosi żadnych pożytecznych owoców, a wprost przeciwnie, wyrządza wielkie szkody społeczne. Postawa historycyzmu nie ma poznawczego sensu, ponieważ przyszły bieg dziejów jest nieprzewidywalny ze względów logicznych. Koronnym argumentem Poppera przeciwko historycyzmowi był pogląd, iż bieg dziejów ludzkich zależy w znacznym stopniu od rozwoju wiedzy oraz od przyszłych stanów świadomości ludzi a zmian w tym zakresie w żaden racjonalny sposób nie da się przewidzieć. Jak była mowa o tym już wcześniej, Popper w swej filozofii nauki głosił, że to, jakie pomysły, teorie naukowe, hipotezy itp. pojawiają się w głowach uczonych, jest w całości sprawą różnych przypadków i niczego w tym zakresie nie da się przewidzieć. Tym bardziej nie można w sposób racjonalny przewidywać przyszłych pomysłów i koncepcji ludzi odnośnie tego, jak ma wyglądać ich życie, jakie będą przyszłe preferencje ludzi w zakresie celów i środków, jakimi potrzebami i zasadami będą się kierować pokolenia, które dopiero nastaną.
Zdaniem Poppera, nie jest możliwa naukowa teoria społeczeństwa, mogąca stanowić podstawę do wiarygodnych przewidywań w zakresie rozwoju historii powszechnej. Wszelkie tego rodzaju próby, polegające na wysuwaniu dalekosiężnych przewidywań w sferze procesów i wydarzeń historycznych nazwał „czczymi proroctwami”. Co więcej, „nędzę historycyzmu” Popper upatrywał również w tym, że dostrzegał prosty związek teorii i poglądów o charakterze historycystycznym z postawą wrogości wobec społeczeństwa otwartego i skłonnością wyznawców tego typu poglądów do opowiadania się po stronie społeczeństwa zamkniętego. Cała konstrukcja książki pt. „Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie” została oparta na prostej schematyzacji dziejów filozofii, w myśl której wszyscy wielcy filozofowie, od starożytności aż po czasy współczesne, zostali podzieleni na dwie grupy, z których jedna grupa obejmowała zwolenników historycyzmu, będących zarazem stronnikami społeczeństwa zamkniętego i przeciwnikami („wrogami”) społeczeństwa otwartego, natomiast drugą grupę stanowili przeciwnicy historycyzmu, będący zarazem zdecydowanymi zwolennikami społeczeństwa otwartego i krytykami społeczeństwa zamkniętego. Do pierwszej grupy, czyli do grona historycystów i wrogów społeczeństwa otwartego zostali zastali zakwalifikowani tacy filozofowie jak: Heraklit, Platon, Arystoteles, Hegel i Marks. Do drugiej zaś grupy, czyli do obozu przeciwników historycyzmu i zwolenników społeczeństwa otwartego Popper zaliczył takich filozofów jak: Protagoras, Sokrates, Antystenes, Demokryt, Kant, Schopenhauer, Russel i in. Jest rzeczą oczywistą, że do drugiej grupy filozofów należy dołączyć samego Poppera, który w obu swych książkach, o których była mowa wyżej, okazał się nieprzejednanym przeciwnikiem historycyzmu i szczerym apologetą społeczeństwa otwartego. Zdaniem Poppera, nie istnieje żadna ponadludzka „historia” i nie mają żadnego naukowego sensu jakiekolwiek „dalekosiężne” przewidywania odnośnie jakichś „celów”, „kierunków”, „trendów”, „praw historii” itp. Wszelkie tego rodzaju - jak pisał Popper - „proroctwa” pozostaną zawsze albo niepoprawnymi utopiami albo przypadkowymi wyborami, które w przypadku prób ich poważnego traktowania i kierowania się nimi w praktyce politycznej - narażały ludzi co najmniej na stratę czasu i energii, a dość często także na wymierne i niemałe nieszczęścia, które są dobrze znane z dotychczasowych prób zastosowania takich „czczych proroctw” w polityce.
Odrzucając historycyzm, Popper odrzucił także powiązaną często z historycyzmem praktyczną postawę, którą określił nazwą „inżynieria utopijna”. Inżynieria utopijna jest pewnym sposobem praktycznego zaangażowania się ludzi w sprawę własnej historii lub - lepiej powiedzieć - w sprawę losów społeczeństwa i warunków życia ludzi w taki sposób, że uznaje się za sensowne formułowanie a następnie działanie na rzecz urzeczywistnienia „dalekosiężnych” celów, przewidzianych na długie okresy czasu projektów „gruntownej” przebudowy społeczeństwa, których efektem miałoby być osiągnięcie w dalekiej przyszłości, kosztem trudu i wyrzeczeń wielu pokoleń, jakiegoś „wielkiego” dobrobytu, „wielkiego” szczęścia lub inaczej jeszcze określonego „raju na ziemi”. Stanowisku inżynierii utopijnej Popper przeciwstawiał stanowisko, które nazwał „inżynierią cząstkową” lub „społeczną inżynierią cząstkową”. To drugie stanowisko uważał za poprawne pod względem metodologicznym oraz skuteczne i owocne, bo przynoszące wymierne korzyści dla społeczeństwa, tak pod względem pragmatycznym jak i praktycznym. Pogląd Poppera na postawę inżynierii cząstkowej jest zgodny z jego najogólniejszą pragmatyką metodologiczną, której istotę można wyrazić w postaci zalecenia: działaj raczej na rzecz eliminacji konkretnego fałszu lub konkretnego zła albo na rzecz urzeczywistnienia konkretnej prawdy lub konkretnego dobra, natomiast nie działaj na rzecz prawdy absolutnej lub dobra absolutnego. W pracach Poppera znajdujemy rozbudowaną argumentację na rzecz skuteczności i sensu inżynierii cząstkowej. Polityk, który będzie kierował się tą postawą, powinien wychodzić z założenia, że wartości absolutne jak: prawda, dobro, szczęście, doskonałość itp., jeżeli w ogóle są osiągalne, są czymś bardzo odległym i - co by nie powiedzieć - problematycznym. Tymczasem każde pokolenie ludzi ma własne konkretne problemy do rozwiązanie i własne konkretne cierpienia, które stają na drodze do ich szczęścia. Każde pokolenie ma prawo do realizacji własnych wartości i celów. Ludzie oczekują pomocy w ich konkretnych sytuacjach życiowych. Stosunkowo łatwo jest określić zadania dla inżynierii cząstkowej, ponieważ są to z reguły dość proste sprawy, znajdujące się w gestii różnych instytucji społecznych jak np. służba zdrowia, policja, sądy, opieka społeczna, urzędy zatrudnienia, system edukacji itp. W przeciwieństwie do tego, nie jest łatwo określić, na czym polega „najwyższe dobro”, absolutne dobro” itp. Poza łatwością w określaniu zadań, przewaga inżynierii cząstkowej nad inżynierią utopijną polega jeszcze i na tym, że walka z konkretnym cierpieniem, przejawami konkretnej niesprawiedliwości, konkretnych zaniedbań itp. ma większą szansę spotkania się z uznaniem i poparciem znacznej liczby ludzi aniżeli walka o realizację jakiegoś abstrakcyjnego i odległego w czasie ideału. Praktyczny postulat społecznej inżynierii cząstkowej był bardzo ważną częścią składową krytycznego racjonalizmu Poppera, ponieważ było to z jego strony wskazanie skutecznej i obciążonej najmniejszymi kosztami społecznymi formy praktycznego działania na rzecz realizacji modelu społeczeństwa otwartego. Z kolei ideał społeczeństwa otwartego był w filozofii Poppera ściśle powiązany z jego poglądami w zakresie metodologii nauki, ponieważ Popper był zdania, że tylko w warunkach społeczeństwa otwartego, gwarantującego ludziom pełnię praw i wolności, jak np. wolność myśli, wolność krytyki itp., możliwe jest stosowanie zasad krytycznego racjonalizmu jako metodologii naukowej, która jedynie w takich optymalnych warunkach społecznych przybliża nas stopniowo do ideału prawdy obiektywnej.

środa, 16 sierpnia 2017

Janusz Lasgórski "Piętno Pielgrzyma. Nazaczona"

Upraszczając, przyjmijmy, że jest to powieść z gatunku science fiction lub, jak kto woli, powieść obyczajowa z elementami fantastyki, gdyż nie każdy z Czytelników da wiarę realistycznym przesłankom, na których opiera się świat przedstawiony. Przesłanki te wiążą się z wyjątkową historią powstania utworu.
Ale o tym później.
Akcja powieści toczy się pod koniec XXI wieku, jednak jej korzenie tkwią głęboko we współczesności, tu i teraz. Głównymi bohaterami są ludzie młodzi i niepokorni, którym życie już na starcie zafundowało wiele bolesnych niespodzianek.
Ander Sandor z grupą przyjaciół buntują się przeciwko regułom świata, w którym żyją: powszechnej inwigilacji, zastraszaniu ludzi i drakońskiemu prawu. Posiadają oni niezwykłe umiejętności, które stają się powodem prześladowania i prób zmuszenia ich do przekazania bezcennej wiedzy. Zbuntowani nie godzą się służyć oligarchom, kwestionują wypaczony system wartości, na którego szczycie postawiono konsumpcję, odrzucają uległość i sprzeciwiają się powstającej rasie nadludzi Wybranym.
Na drodze ku upragnionej wolności bohaterowie odnajdują artefakty nieznanej cywilizacji, a w krytycznych chwilach uzyskują wsparcie ich prawowitych spadkobierców. Ucieczka w zdewastowane i opuszczone regiony Ziemi nie rozwiązuje sytuacji. Zbuntowani są wciąż niebezpieczni dla elity rządzącej. Zagrażają sprawowaniu przez nią władzy absolutnej i planom zawłaszczenia siostrzanej planety. Mimo że ciągle walczą o przetrwanie, potrafią cieszyć się życiem, przeżywają pierwsze miłości, są pełni optymizmu, nie opuszcza ich też dobry humor. Nie rezygnują ze spełnienia swoich marzeń o lepszym świecie. Nawet ścigani i więzieni demaskują przestępczą działalność Wybranych. Korzystając ze swoich wyjątkowych umiejętności, starają się uwolnić z karnych obozów pracy zesłane tam na zatracenie bliskie im osoby i znajomych. Czy zdążą na czas?
Losy Zbuntowanych wpisują się w najbliższą historię i kulturę naszej ziemskiej cywilizacji, w jej problemy etyczne i społeczne: konflikty rasowe, tragedię klimatyczną, brutalne „terraformowanie” Marsa i w końcu kolonizację innych, odległych globów.
To nie jest typowa literacka fikcja, ale zbeletryzowany zbiór obserwacji uczestników, a jednocześnie bohaterów powieści – naocznych świadków opisanych tu wydarzeń. To zarejestrowane przez ich sprzętowych asystentów obrazy i dźwięki – przelane na papier, składają się na opowieść przedstawiającą autentyczne dzieje bohaterów z niedalekiej przyszłości. Właśnie tak.
Opisane wydarzenia dotyczą najpewniej przełomu obecnego wieku, choć nie mam jeszcze pewności. Śledząc pochodzenie głównych bohaterów na podstawie aktualnej ewidencji ludności, doszedłem do wniosku, że relacja ta dotyczy konkretnych postaci, należących do przyszłych pokoleń dzieci i wnuków naszych najbliższych, przyjaciół i znajomych, a zdarzenia z ich udziałem osadzone są w twardych realiach nadchodzącej rzeczywistości.
Szczegółowy opis epizodów, historię bohaterów i ich trudnych wyborów, wplecionych w meandry burzliwego rozwoju naszej cywilizacji, opracował oraz połączył w spójną całość mój dobry znajomy i nieoceniony współpracownik. Chce pozostać anonimowy, gdyż wciąż ma do wykonania ważne zadanie. Jest informatykiem, a dla własnej wygody i podkreślenia jego umiejętności nazwałem go Su.
Dlaczego?
Ponieważ jest to również imię nieznanego nadawcy z przyszłości. Ponieważ tylko on idealnie dostroił własnego asystenta sprzętowego do wymagań tego niezwykłego kanału łączności i odczytał wiadomość. Najwyraźniej tylko ktoś bardzo podobny do Su z przyszłości mógł zrozumieć jego przekaz.
Tymczasem według stanu obecnej wiedzy taki przekaz jest niemożliwy.
A jednak.
Od początku byłem nastawiony sceptycznie, lecz Su nadal szukał potwierdzenia. I znalazł. Zaś po roku i ja musiałem przyznać mu rację. Uwierzyłem. Transmisja trwa nadal. Zarejestrowane przez niego treści to pierwsze i jedyne do tej pory obrazy zdarzeń, które dopiero nastąpią.
Su podejrzewa, że cofnięcia przekazu w czasie dokonał, a raczej dokona jego potomek, wykorzystując wiedzę obcej cywilizacji i umiejętności ich Sztucznej Inteligencji, chcąc w porywie desperacji ostrzec nas wszystkich przed nadchodzącą katastrofą, końcem wszystkiego.
Natychmiast mimowolnie uczepiłem się jedynego promyka nadziei na racjonalne wytłumaczenie tych zdarzeń. Bowiem, jak twierdzi Su, istnieje spora szansa, że mamy do czynienia jedynie ze zwykłą projekcją optymalnej przepowiedni, skonstruowanej przez nieznaną nam cywilizację w oparciu o analizę obecnego stanu naszej ziemskiej kultury. To tylko proroctwo, które nie musi się spełnić nieodwołalnie i zupełnie bez reszty.
Nadal nie znam zakończenia tej opowieści. Tempo przekazu współgra z naszym realnym czasem. Su odbiera go od z górą dziesięciu lat. Transmisja trwa nieprzerwanie i jest coraz bogatsza w szczegóły. Jeden dzień relacji jest tylko pojedynczym dniem z życia bohaterów, a rok trwa dwanaście miesięcy. I ani sekundy krócej.

Tę opowieść rozpoczynają zwiastuny. Zanim sięgniecie do wydarzeń z przyszłości, zanim zostanie ona wreszcie upubliczniona, postaram się w tym miejscu wyjaśnić kilka istotnych okoliczności towarzyszących niektórym jej wątkom.
Przedstawione tu krótkie epizody z życia bohaterów to oderwane od całości zwiastuny przyszłych wypadków. Dotyczą one okresu poprzedzającego akcję „Zbuntowanych”. Mam nadzieję, że pozwolą czytelnikom na wniknięcie w emocjonalne, ale także racjonalne motywy postępowania bohaterów tej opowieści.













Notki z okładki drugiej części Piętna Pielgrzyma - NAZNACZONA

Naznaczona to druga część serii Janusza Lasgórskiego - Piętno Pielgrzyma. To science-fiction napisane z rozmachem. Kontynuacja, która idealnie uzupełnia się z poprzedniczką wyjaśniając pewne elementy fabuły, ale i dodając nowe. Historia dobrze przemyślana, spójna i skłaniająca do rozważań oraz refleksji. To połączenie dystopii, antyutopii, fantastyki postapokaliptycznej i socjologicznej. Autor w umiejętny sposób przedstawia umierający świat i podziały społeczne. Opisuje degradację środowiska, nieprzyjazny klimat oraz związane z tym niedogodności. Dla mnie jednak najciekawszymi wątkami w tej historii okazały się te dotyczące transhumanizmu, technologii i kolonizacji Marsa.
Janusz Lasgórski w rewelacyjny i niepowtarzalny sposób przedstawił obcą technologię i organizmy. Spodobała mi się także siła i niezależność kobiet w tej opowieści oraz motywy dotyczące wierzeń i przepowiedni dotyczące tytułowej Naznaczonej. Wreszcie to książka, która nie dostarcza gotowych rozwiązań przedstawianych problemów. Autor przez cały czas prowadzi dialog z czytelnikiem i co najciekawsze każdy z nas może wyciągnąć z niej inne wnioski.
Polecam, jeśli szukacie ciekawej opowieści, która nie tylko zapewni Wam naprawdę dobrą rozrywkę, ale i zmusi do myślenia oraz skłoni do dyskusji.
 Marta Korkus, okiemmk.com

Droga do wolności prowadzi przez korytarze sfabrykowanych informacji i tunel ludzkiej zachłanności. Świat przyszłości – pozornie daleki, a jednak niepokojąco bliski współczesnemu człowiekowi – to codzienność rządzona konsumpcjonizmem. Czy tak będzie wyglądała przyszłość, którą budujemy każdego dnia?
      Janusz Lasgórski ponownie zabiera nas w podróż do schyłku XXI wieku, by pokazać, jak w labiryncie kłamstwa rodzą się miłość i przyjaźń oraz potrzeba samodzielnego myślenia. Czy Naznaczona poprowadzi Zbuntowanych ku wolności?
      Udana kontynuacja, która zaostrza apetyt na więcej!
 Marzena Gaczoł, matkapuchatka.pl